Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Trwa akcja poszukiwawcza 26-latka

Dodano: 10 sierpnia 2020; Mężczyzna wczoraj około godziny 16.00 zniknął n nagle z oczu grupie znajomych, z którymi wspólnie przechodził przez Wisłę w okolicy Góry Kalwarii.

O sprawie informowaliśmy już wczoraj. Kolejną dobę funkcjonariusze policji, strażacy oraz ratownicy WOPR-u poszukują 26- letniego obywatela Indii. Z policyjnych ustaleń wynika, że wczoraj mężczyzna wraz z grupą kilku znajomych wypoczywał na wiślańskiej plaży w pobliżu mostu w Górze Kalwarii. Przed godziną 16.00 postanowili oni przejść na drugi brzeg rzeki. W pewnym momencie grunt pod nogami stracił 26- latek, i natychmiast zniknął pod taflą wody.

Na miejscu bardzo szybko znaleźli się ratownicy z WOPR. Niestety nie odnaleźli oni 26- latka. W poszukiwania włączyli się policjanci z Góry Kalwarii i Piaseczna, a także kilka jednostek Straży Pożarnej z łodziami. Działania poszukiwawcze prowadzone były do późnych godzin nocnych. Dziś rano zostały one ponownie wznowione.

fot. KPP w Piasecznie

(nadkom. Jarosław Sawicki)

 



Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (16)

Ktoś

Data: 10 sierpnia 2020, 13:53 Z tymi późnymi godzinami nocnymi to chyba ktoś przesadził

k

Data: 10 sierpnia 2020, 13:57 Wybrali sobie do pływania najniebezpieczniejsze miejsce na Wiśle w naszej okolicy.
Dlatego jak już ktoś musi wchodzić do wody to najlepiej wybrać jedną z wielu odnóg zamiast główny nurt największej rzeki w Polsce.
A jak się idzie nad Wisłe z dziećmi to najlepiej założyć im kapok za parę dych z decathlonu i edukować od małego.

Kpina

Data: 10 sierpnia 2020, 14:04 Jakie godziny nocne poszukiwanie jak o 20 nikogo nie było już na tamie, zamiast WOPR pracować i pilnować ludzi to sobie pływaja skutera i nowymi i się bawia

Dziwoląg

Data: 10 sierpnia 2020, 15:05 Pod okiem WOPR przejście na drugi brzeg Wisły? Grupa osób przechodząca przez rzekę raczej wyróżnia się na tle bawiących się i normalnie kąpiących, czemu nikt na to nie zareagował?!

Bum

Data: 10 sierpnia 2020, 15:33 Wystarczy zamontować siatkę w wodzie o grubych oczkach od brzegu parę metrów aż po samo dno i topielec już by się znalazł. Inwestycja duża ale obstawiam że takie poszukiwania więcej pieniędzy pochłoną.

%%%

Data: 10 sierpnia 2020, 15:43 aż nie chce mi się głupoty ludzkiej po alkocholu komentować :/

g.k.

Data: 10 sierpnia 2020, 15:44 @kpina racja oni są nie wiadomo po co żeby było mało to balują i piją nad ta wisłą

siedzę na dupie

Data: 10 sierpnia 2020, 15:45 Facet zaginął wczoraj,a oni mało że się spóźnili to jeszcze ubarwiają artykuł !
Może zamiast szlabanu który ktoś kiedyś zniszczył powinien być drut kolczasty pod prądem .

Wiola

Data: 10 sierpnia 2020, 15:56 Niestety Wisła jest zdradliwa i już nie jedno młode życie zabrała.Dobrze że teraz WOPR pilnuje na plaży,kontroluje wodę i przestrzega nierozważnych plażowiczów bo pewnie by było więcej takich tragedii.

Anonim

Data: 10 sierpnia 2020, 16:00 Byłam dzisiaj od rana nad Wisłą .
Od godziny 11 nie b yła widoczna nawet jedna Łódź Wopru, nie wspomne o Policji czy starzy .
Kogo próbujecie oszukać . ?

Anonim

Data: 10 sierpnia 2020, 17:16 Akurat wczoraj połowa plażowiczów próbowała spacerować aż na drugi brzeg,uważając że jest bardzo plytko.Ostrzezenia ratowników pomagały na chwilę...Dlatego nie jestem zdziwiona utonięciem..dobrze,że tylko jedno .

Jaś

Data: 10 sierpnia 2020, 21:03 Byłem przy tym ...akurat oni nie pili...
I jak ktoś od razu pisze że po alkocholu to chyba myśli o sobie...

Freak

Data: 10 sierpnia 2020, 22:58 Przykosa, panika, parę łyków wody i po sprawie... Tu nikt nie pomoże

Zenon

Data: 11 sierpnia 2020, 06:53 Zdjęcie ilustruje wycieczkę policjantów !
Jaka akcja poszukiwawcza.

anty k

Data: 11 sierpnia 2020, 07:46 Co by nie mówić i pisać obywatel Indii zrobił nam niezłą reklamę !

Gość

Data: 11 sierpnia 2020, 08:16 Byłem nie daleko nich, widziałem całe zdarzenie. Na plaży leżeli kilka metrów obok mnie.
Była to grupa obcokrajowców, żadne z nich nie mówiło po polsku.
Chłopak który utonał spędził w wodzie może 10 minut.
Nie Oni jedyni wychodzili daleko od brzegu. A wody w rzece nie jest dużo a do tego jest bardzo ciepła co dodatkowo zachęca ale jest do tego silny nurt który czuć od samego brzegu.
Tylko ze to nadal jest rzeka, pomimo tego że jest mało wody to metr dalej czy nawet krok dalej jest jej o wiele więcej.
Chłopak który utonał szedł pierwszy z grupy i poprostu znikl pod wodą, ratownik na miejsce zdarzenia dotarł bardzo szybko.
Zaraz ktoś napisze że to bezmyślność młodych ludzi i wogole ale większość \"starszych\" również rodziców w dziećmi gdzy zaczęła się akcja ratunkowa nawet nie raczyli opuścić wody by ułatwić pracę ratowników. Ratownik który był na miejscu zareagował bardzo szybko, reszta służb wodnych na miejsce dotarła również po chwili.